Zabawy w drugim roku życia

Ogólne zasady. Oto kilka ważnych uwag, o których należy pamiętać przy wyborze zabawek dla dziecka powyżej roku. Łatwo wydać dużo pieniędzy na artykuły o wartości jedynie tymczasowej, zajmujące uwagę dziecka tylko chwilowo. Dzieje się tak, gdy nie dają one pola do rozwijania wyobraźni dziecka lub nowych umiejętności. Najbardziej typowe są tu zabawki mechaniczne, szczególnie te droższe. Zabawki tego typu rzadko odpowiadają dziecku poniżej 6 lat. Przed świętami Bożego Narodzenia wszyscy stajemy przed wystawami sklepów zabawkarskich, zafascynowani jakąś bardzo drogą i skomplikowaną zabawką, gotowi kupić ją, choćby portfel z tego powodu musiał bardzo schudnąć. Powstrzymajmy ten odruch! Dziecko pobawi się taką zabawką 2 lub 3 razy, potem rzuci ją, bo niewtele można z nią zrobić. Zabawki tego typu znacznie bardziej fascynują ojca niż dziecko. Mechaniczne samochody, elektryczne kolejki i tym podobne rzeczy są prawie zawsze stratą pieniędzy, zanim berbeć nie osiągnie przynajmniej 6 roku życia. Przed osiągnięciem tego wieku zwykle bawi się lokomotywą i wagonikami na rozmaite sposoby, ale nie tak, jak przewidział to producent. To z kolei irytuje ojca, który wkłada wiele wysiłku, aby wytłumaczyć dziecku, jak ko­lejka powinna jeździć po torach. Dziecko też czuje się zdenerwowane, bo ma swoje własne koncepcje i czuje, że powinno mu się pozwolić na taką zabawę, jakiej che. Nawet tanie nakręcane samochodziki rzadko przedstawiają dla niego większą wartość niż zwykłe, pozbawione napędu modele, gdy dziecko nie ma przynajmniej 45 lat. Kluczyk do nakręcania z reguły szybko ginie i zabawka jest po prostu popychana ręką, zamiast jeździć o własnym na­pędzie. Z powyższych przykładów wynika, że kupując zabawki dla dziecka należy wybrać takie, które umożliwiają rozwój zdolności manualnych, nowych umie­jętności, eksperymentowanie i wykorzystanie własnej wyobraźni. Wybierając jakąś zabawkę należy sobie postawić pytanie: „Na ile sposobów dziecko będzie ją mogło używać"?, „Czy zachęci je do myślenia?". Prawie na pewno dziecko będzie się dłużej interesować zabawką o poglądowych wartościach niż mecha­nicznym nudziarstwem. Nie należy sądzić, że czas na poglądową naukę przyjdzie wtedy, gdy dziecko zacznie chodzić do szkoły. Dziecko ciągle się uczy w domu, a dobrze dobrane zabawki są cenną pomocą naukową. Nie mają też racji ci, którzy myślą, że dobieranie tego typu zabawek jest robieniem z dziecka na siłę mądrzejszego niż w rzeczywistości jest. Ono naprawdę woli takie zabawki, ponieważ jak wszystkie dzieci lubi uczyć się nowych umiejętności, sprawdzać je, eksperymentować, budować i wymyślać nowe konstrukcje. Skompli­kowane mechaniczne zabawki nie dają tu pola do popisu, a więc tym samym skazane są na przejściowe tylko zainteresowanie. Zgadzamy się, że nie sposób przewidzieć, jaka zabawka szczególnie przy­ padnie do serca konkretnemu dziecku. To co wzbudza zainteresowanie u jed­nego, nie interesuje drugiego dziecka. Zależy to od osobowości, indywidual­nych zdolności i zainteresowań. Zupełnie błędne jest przekonanie, że im droższa zabawka, tym większa będzie z niej radość. Na rynku zabawkarskim można nabyć lalki po nieprawdopodobnie wysokich cenach. Nie ma żadnego powodu, aby sądzić, że dostarczą one dziecku więcej zabawy niż lalka kupiona za pół ceny, do której mama lub babcia dorobi komplet ubranek, tak aby dziewczynka ją mogła sobie do woli przebierać. Pomijając sam wydatek związany z kupnem drogiej zabawki, nie można pominąć drugiego negatywnego aspektu tego kroku: rodzice boją się, aby dziecko nie uszkodziło podarunku, a to prowadzi do niezadowolenia i wymówek. Drogie zabawki, które mimo to są dziecku potrzebne, to te, które zapewniają maksimum rozrywki poza domem, a więc rowerek, piaskownica, drabinka do wspinania się, huśtawka. Na wielu podwórkach są one powszechnie do­stępne. Można zaoszczędzić sporo pieniędzy kupując już używane, na podstawie ogłoszenia w gazecie. Z reguły wiele osób chętnie sprzeda taniej używane rowerki, huśtawki itp., niekiedy w bardzo dobrym stanie. Jeśli się je odrobinę dokręci, tu i ówdzie podmaluje, będą wyglądały jak nowe. Wiele pieniędzy oszczędzi ojciec, który ma zdolności do majsterkowania i zrobi rozmaite zabawki w domu, a dziecko będzie miało mnóstwo radości pomagając mu. Jest sprawą osobistych poglądów czytelnika, czy chłopcy powinni bawić się karabinami, pistoletami i inną dziecięcą bronią. U wszystkich chłopców dość silny i naturalny jest ładunek agresywnych instynktów, autorzy nie widzą jednak powodów, dla których należałoby je rozwijać, dając do ręki dziecku broń jako zabawkę. Niektórzy twierdzą, że jeżeli dzieciom pozwoli się odegrać w zabawie agresję, mniej później będą skłonne do agresji rzeczywistej. Argu­mentacja ta wydaje nam się wątpliwa. Niemniej lepiej pozwolić dziecku na upust naturalnej agresji, niż zmuszać, aby ją w sobie tłamsiło. Mimo wszystko uważamy jednak, że nie powinno się tego robić za pomocą pistoletów i innej dziecięcej broni. Dziecko jest skłonne do niszczenia zabawek, które je nudzą, z którymi niewiele można zrobić. Dlatego bardzo pożyteczne są takie zabawki, które można rozłożyć na części i ponownie montować. Na rynku jest wiele drew­nianych lub plastikowych samochodzików i lokomotyw tego typu. Nie należy sądzić, że dziecko potrzebuje znacznych ilości zabawek. Wiele dzieci ma ich tyle, że co najmniej połowa leży w kącie, rzadko i bez wzbu­dzania zainteresowania trafiając do rąk dziecka. Zabawki mają naturalną ten­dencję do gromadzenia się w wielką stertę. Lepiej wówczas usunąć większą ich część i schować w miejscu, skąd będziemy je mogli wydobyć na światło dzienne w deszczowe dni. Spotykają się wtedy z radością i dobrym przyjęciem ze strony dzieci. Po paru dniach, gdy już się opatrzą, będzie je można znów schować. Taka „gospodarka" zabawkami jest lepsza, niż wtedy, gdy dziecko ma dostęp do całego swojego inwentarza. Jest wówczas znudzone i bardziej skłonne do ich psucia. Natomiast z większą radością wita zmianę, w wyniku której te na wskroś już poznane zabawki wędrują do schowka, a na ich miejsce pojawiają się inne, poprzednio tam przebywające. Typowym błędem ze strony rodziców jest kupowanie dziecku zabawki, na którą jest jeszcze za młode. Wprawdzie popadniecie w drugą skrajność jest również niepożądane, jednak z reguły właśnie zabawki przerastające możliwości dziecka są narażone na zepsucie z powodu niewłaściwego używania, a to pociąga za sobą łajanie i kary. Podobnie jak z zabawkami dla niemowląt, trzeba sprawdzić, czy są one solidne, czy nie mają ostrych brzegów, drobnych części składowych, którymi dziecko mogłoby się udławić, czy kolory są trwałe, a konstrukcja zabawki nie grozi skaleczeniem. Łuków i strzał lepiej nie kupować, gdyż są przyczyną wielu poważnych wypadków. Dając dziecku ołówki, należy sprawdzić, czy nie są one zbyt ostro zatemperowane, czy nie są ołówkami kopiowymi, które powodują wiele wypadków zatruć lub utraty wzroku. Dziecko powinno mieć swoją szafkę lub pudło na zabawki. Będzie wówczas zawsze wiedziało, gdzie ich szukać, nauczy się odkładać je w jedno miejsce po skończonej zabawie. Pomoże mu to w wyrobieniu poczucia własności. Na koniec, jeżeli to tylko możliwe, warto urządzić dziecku pokój do zabawy, choćby bardzo niewielki. Dziecko i zabawki nie pętają się wówczas między nogami, co ułatwia matce utrzymanie w domu porządku, jednocześnie dziecko ma poczucie, że jest miejsce, gdzie się może bawić do woli, nie przeszka­dzając nikomu. Nie znaczy to wcale, że może sobie pozwolić na utrzymywanie tam ciągłego bałaganu lub na niszczenie ścian rysowaniem lub drapaniem. Dziecko musi się nauczyć pomagać mamie przy porządkowaniu pokoju oraz szanować jego wyposażenie. Jednak pokój do zabawy zapewnia mu więcej swobody niż jakikolwiek inny, ponieważ jest specjalnie urządzony pod tym kątem. Meble powinny być proste i odporne na zniszczenie, musi być odpowiednie oświetlenie, a ogrzewanie powinno zapewnić niezbędne ciepło z uwzględnieniem pełnego bezpieczeństwa. W pokoju do zabaw cale umeblowanie powinno składać się z szafek, niskiego stolika i krzesełek. Dziecko między 1 a 2 rokiem życia może nie chcieć się bawić w takim pokoju, gdyż woli to robić w towarzystwie mamy i w pokoju, w którym ona pracuje. Pod tym względem dzieci wykazują różne gusty. Natomiast starsze dzieci będą spędzać w takim pokoju mnóstwo czasu. System reklamy Test

Porady o dzieciach

  • System reklamy Test
  •