Problem wieku rozwojowego

Do dzisiaj od wielu już lat trwają nieprzerwanie dyskusje na temat, kto właściwie powinien przekazywać dzieciom i młodzieży odpowiednie wiadomości z zakresu życia seksualnego i kto jest odpowiedzialny za wychowanie seksualne. Jedni twierdzą, że ponieważ problematyka ta jest jedną ze składowych części wychowania człowieka, powinni to robić rodzice lub najbliżsi opiekunowie dziecka. Inni z kolei uważają, że obowiązek wychowania i uświadomienia seksualnego należy w całości do lekarza i wychowawcy w szkole. Jeszcze inni chcą tym obarczyć konkretnie nauczycieli biologii i wychowania fizycznego. Dotych­czas jednak stanowiska nie uzgodniono. Moim osobistym zdaniem, wychowa­nie seksualne należy zarówno do rodziców, jak i do szkoły. Chodzi tylko o to, aby reprezentowane poglądy na wychowanie seksualne i sposób ich przekazy­wania i wdrożenia był jednolity w domu i w szkole, jak również o to, aby nie mogło być tłumaczenia ze strony rodziców czy nauczycieli, że na zagadnie­niach tych się nie znają i wobec tego nie mogą ich podejmować. Wyjście z tej sytuacji jest tylko jedno. Zarówno rodzice, jak i nauczyciele powinni zdobyć na ten temat odpowiednią wiedzę. Wydaje mi się, że jest to już obecnie możliwe, ponieważ literatura o problematyce wychowania seksualnego przed­stawia to zagadnienie w sposób wystarczający i nowoczesny. Jednym z zasad­niczych warunków powodzenia w wychowaniu seksualnym powinno być uwzględnienie indywidualności każdego dziecka, czy młodego człowieka. Nie ma mowy o stosowaniu szablonu. Dd rodziców powinno należeć przede wszystkim dawanie dziecku dobrego przykładu, stworzenie w domu atmosfery pełnej przyjaźni i wzajemnego zaufania. Powinni oni na wszystkie, nawet na te najbardziej „kłopotliwe" pytania dziecka dotyczące sfery seksualnej odpowiedzieć w sposób prosty i zgodny z prawdą i współczesną wiedzą, nawet wówczas, kiedy pytające dziecko jest dopiero w wieku przedszkolnym. Szkoła powinna podjąć temat wychowania seksualnego najpóźniej w czwartej klasie szkoły podstawowej, tak aby chłopiec czy dziewczynka jeszcze przed własnym okresem dojrzewa­nia wiedzieli, na czym to pokwitanie polega i do czego prowadzi. W szkole również nie powinno być pytań pozostawionych bez odpowiedzi. W szkołach ponadpodstawowych, zakładając, że uczniowie zdobyli już wcześniej odpo­wiednie i właściwe wiadomości na temat dojrzewania, rozrodczości i zachowa­nia gatunku, powinno się mówić o zasadach współżycia seksualnego, i to nie jak o czymś zakazanym i grzesznym, lecz jak o normalnym akcie fizjologicz­nym, który musi się odbywać z zachowaniem obowiązujących norm współży­cia między kulturalnymi i społecznie wyrobionymi ludźmi. Niepodejmowa­nie tej tematyki przez rodziców i szkołę we właściwym czasie może prowadzić do wielu rozczarowań, wypaczeń funkcji psychicznych i fizycznych we współżyciu seksualnym. Powiedziałem, że wychowanie seksualne powinno trwać od wczesnego dzieciństwa. W ramach wychowania seksualnego w domu nie można np. pozwolić na to, aby matka kilkuletniego syna chodziła przy nim w negliżu, nie powinna zabierać go do swego łóżka na ranne, długie pieszczoty itp. Do tego rodzaju „niewinnych" bodźców erotycznych nie powinno się dopuszczać. Nie można robić dziecku awantury z powodu wychodzenia na spacer z chłopcem czy dziewczyną i permanentnie podejrzewać ich o kontakty seksualne. Są to bowiem najczęściej tylko wyolbrzymione wyobrażenia rodziców. Na podstawie przeprowadzonych ankiet i wielu badań wiadomo, że wbrew panującym opiniom w czasie randek młodzieży, poza pieszczotami i pocałunkami nic więcej się nie dzieje. Nie znaczy to, że cała młodzież zadowala się tego rodzaju kontaktami. Wiadomo też, że cześć młodzieży żyje seksualnie już w wieku 1516 lat. Demonstrowany przez rodziców brak zaufania do własnych dzieci stwarza w rodzinie niepotrzebne konflikty i może doprowadzić do tego, że młody chłopiec czy dziewczyna zacznie na złość „starym" współżyć seksualnie. Nie wolno karcić małego dziecka, że biega od czasu do czasu po mieszkaniu nago, gdyż nie ma ono jeszcze wyrobionego poczucia wstydu. Potępianie nagości u małych dzieci może wyrobić u dziecka negatywny stosunek do przyszłego życia seksualnego. Jeżeli nie można zabronić młodzieży współżycia seksualnego, to trzeba koniecznie zrobić wszystko, aby kontakty płciowe nie miały charakteru wulgarnego i ordynar­nego, aby odbywały się na zasadzie poszanowania i estetyki, aby nie doprowa­dziły do niepożądanej ciąży, czy zarażenia się chorobą weneryczną. O zapobie­ganiu ciąży i chorobom wenerycznym powinien szerzej poinformować mło­dzież dobrze w tym temacie przygotowany seksuolog, ginekolog lub wenero­log. Powoływanie lekarzy, a nawet położnych i pielęgniarek nie mających odpowiedniego przygotowania do wygłaszania tego typu pogadanek w szko­łach jest błędem, niestety popełnianym jeszcze bardzo często. W omawianiu problematyki seksualnej z dziećmi i młodzieżą nigdy nie powinno się przedstawiać aktu płciowego jako czegoś brzydkiego, niemoralnego i grzesz­nego. Jest to przecież akt naturalny i w swoim rodzaju piękny, tym bardziej, jeżeli jest poparty miłością partnerów i uczuciem. Jest aktem, który odbywany w należytej oprawie i ze wzajemną aprobatą, daje dużo zadowolenia. Nad­mierne ingerowanie i zakazy w sferze erotyzmu młodzieży mogą prowadzić do powstania nerwic i różnego rodzaju zboczeń seksualnych, impotencji itp. następstw. Jeżeli potrafimy stworzyć taką atmosferę w naszych domach rodzinnych, że nasze dziecko w każdym wieku będzie się do nas zwracało z każdym swoim problemem i kłopotem, jeżeli jesteśmy przekonani, że nasze własne współży­cie małżeńskie może być dla naszych dzieci dobrym przykładem, to w zasadzie nie powinniśmy mieć większych kłopotów wychowawczych również w sferze wychowania seksualnego. Do wszelkiego rodzaju zaburzeń w sferze uczuć i wychowania u dzieci i młodzieży najczęściej dochodzi w domach, w których współżycie małżeńskie jest złe lub w rodzinach rozbitych. W takich sytuacjach większe obowiązki spadają na wychowawców w szkole, zakładając naturalnie, że szkoła zna dobrze sytuację domową swoich wychowanków. Kończąc, chciałbym jeszcze raz zachęcić wszystkich rodziców i wychowaw­ców dzieci i młodzieży do sięgania po odpowiednią literaturę na temat uświadamiania i wychowania seksualnego dzieci i młodzieży, i wychowania w ogóle. System reklamy Test

Porady o dzieciach

  • System reklamy Test
  •