teambgz.pl

Urząd następnego prezydenta USA obejmie Joe Biden

Urząd następnego prezydenta USA obejmie Joe Biden

09.11.2020, 10:27

Osoby zainteresowane zagraniczną polityką, zapewne obserwowały ostatnie wybory na prezydenta w Stanach. Najważniejszymi rywalami byli obecny prezydent Donald Trump oraz kandydat z ramienia Partii Demokratycznej - Joe Biden. Kandydat Demokratycznej Partii miał dosyć mocne poparcie, ze względu na to właściwie bezustannie znajdował się na głównej pozycji w wielu sondażach w czasie wstępnych wyborów. O kadencję walczył z Kamalą Harris u boku, jako kandydatką na wiceprezydenta. Interesującą rzeczą jest to, że nie tylko zdecydowana większość osób z Partii Demokratycznej zdecydowała się na wspieranie kandydatury Bidena, ale także i niemało Republikan. Były wiceprezydent mógł też liczyć na poparcie od wielu osób medialnych, takich jak aktorzy, piosenkarze albo celebryci. Jako ciekawą informację, warto dodać, że również i Donald Tusk - były premier Polski, ale też obecnie przewodniczący Partii Ludowej, wyraził aprobatę dla Bidena. Jest to oficjalny fakt, że to Joe Biden wygrał zdecydowanie większym poparciem i to właśnie on zostanie 46. prezydentem USA.


Trump już straszy pozwami


Zdobycie większości głosów przez Bidena jest bezdyskusyjne, a dzieje się tak, gdyż ponad 77 mln Amerykanów postanowiło oddać na niego głosy. To o ponad pięć mln więcej ludzi, niż postawiło na Donalda Trumpa, więc procent głosów różni się o jedynie 3,4%. Z tego powodu, przegłosowany prezydent ogłosił, że ma zamiar podważyć wynik, który - w jego opinii - został zafałszowany, natomiast głosy oddane drogą listowną, policzone były po skończeniu głosowania. Rzecznicy Trumpa podejrzewają, że to w Pensylwanii i Michigan wykryto podobne nieprawidłowości, dlatego chcą skreślenia głosów korespondencyjnych, które zostały dostarczone do komitetu wyborczego po trzech dniach po zamknięciu lokali wyborczych, nawet w przypadku, kiedy stempel miał odpowiednią datę, która byłaby sugestią, że głos jest nadal znaczący. Pojawiały się przypuszczenia, że też miały być brane pod uwagę błędnie oddane głosy, niemniej jednak urzędnicy stanowi sprzeciwiają się podobnym pretensjom. Gdyby chcieć wykazać błędność wyników, zarząd Donalda Trumpa musiałby dowieść, że podobne zaburzenia powstawały w różnych innych okręgach wyborczych. Jednak jak na razie, sukces Bidena wydaje się być znaczący, więc to on stanie się kolejnym prezydentem USA.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij